
Dzisiejsze obory mają roboty paszowe, u wujka wszystko robiło się widłami i łopatą. Zasada jest jednak ta sama: każda krowa ma swoje stanowisko, każde narzędzie swoje miejsce, a odstępstwo widać od progu.

Dzisiejsze obory mają roboty paszowe, u wujka wszystko robiło się widłami i łopatą. Zasada jest jednak ta sama: każda krowa ma swoje stanowisko, każde narzędzie swoje miejsce, a odstępstwo widać od progu.
- Co tak naprawdę było w tej oborze
- Czym 5S jest, a czym nie jest
- Hala, która lśniła, i nikt nie mógł znaleźć suwmiarki
- Po czym poznać, że masz 5S, a nie tylko posprzątane
- Brud też jest sygnałem
- Na koniec
Co tak naprawdę było w tej oborze
Widły wisiały zawsze na tym samym gwoździu przy drzwiach, a łopata stała obok, oparta zawsze o tę samą deskę. Wiadra na mleko miały swoje miejsce i nikt nie wpadłby na pomysł, żeby wstawić tam wiadro z paszą. Każda krowa wiedziała, które stanowisko jest jej, więc rano wchodziły i ustawiały się same, bez poganiania. Obornik leżał na środku, owszem, ale leżał w jednym miejscu i był wywożony w stałe dni, więc tak naprawdę miał swój harmonogram, czego nie powiem o połowie odpadów, które widziałem w strefach produkcyjnych.A najważniejsze było to, że wujek, wchodząc rano do obory, w ciągu kilku sekund widział, czy coś jest nie tak. Brakowało wideł na gwoździu? Ktoś je wziął i nie odniósł, więc od razu było wiadomo, kogo zapytać. Krowa stała w innym miejscu niż zwykle? Prawdopodobnie coś jej dolega i trzeba do niej zajrzeć. Wiadro stało przewrócone? Coś się w nocy działo, więc trzeba sprawdzić co. Nie potrzebował do tego ani audytu, ani checklisty, ani zdjęć „przed i po”.
Obora przegrywa na estetyce, ale wygrywa w czterech krokach z pięciu. Hala po „akcji 5S” ma za to bardzo czystą podłogę.
Czym 5S jest, a czym nie jest
Popatrzmy na samą listę, bo ona dużo wyjaśnia:- Sortowanie (Seiri): zostaw na stanowisku tylko to, czego używasz.
- Systematyka (Seiton): każda rzecz ma swoje miejsce i wiadomo, gdzie ono jest.
- Sprzątanie (Seiso): utrzymuj stanowisko w stanie, który pozwala pracować i widzieć problemy.
- Standaryzacja (Seiketsu): ustal, jak ma wyglądać „dobry stan”, żeby każdy rozumiał to tak samo.
- Samodyscyplina (Shitsuke): rób to codziennie, a nie raz na kwartał przed wizytą klienta.

Większość „akcji 5S” kończy się na trzecim kroku. Czwarty i piąty decydują o tym, czy po miesiącu zostanie z tego coś więcej niż zdjęcia do prezentacji.
5S nie odpowiada na pytanie, czy jest czysto. Odpowiada na pytanie, czy w kilka sekund widzisz, że coś jest nie tak.
Hala, która lśniła, i nikt nie mógł znaleźć suwmiarki
Drugi obraz, tym razem z zakładu. Kilka dni przed audytem klienta dyrektor ogłasza „akcję 5S”, więc ludzie zostają po godzinach, malują linie na podłodze, myją maszyny, wynoszą do magazynu wszystko, co wygląda podejrzanie, a na koniec robią zdjęcia do prezentacji. Hala wygląda jak z katalogu i audyt idzie gładko.Dwa tygodnie później operator na drugiej zmianie szuka suwmiarki przez dwadzieścia minut, bo „ktoś ją gdzieś odłożył”. Przyrząd kontrolny leży w szafce razem z trzema innymi, z których dwa są wycofane z użytku, ale nikt ich nie oznaczył. Na regale stoją komponenty z zamówienia, które skończyło się pół roku temu. Podłoga dalej jest czysta, bo sprzątaczka przychodzi codziennie.Co poszło nie tak? Akcja zatrzymała się na pierwszych trzech krokach, a czwarty i piąty, czyli wspólny obraz „dobrego stanu” i codzienny nawyk, nigdy się nie zaczęły. Bez nich 5S działa mniej więcej tak samo jak standard pracy, który istnieje tylko w segregatorze, czyli wcale. Właśnie dlatego w kursie 5S w praktyce najwięcej czasu poświęcam tym dwóm ostatnim krokom, a nie malowaniu linii na podłodze.Gdybyś miał wybrać, gdzie wolisz pracować jako kierownik produkcji, to w lśniącej hali, w której nikt nie wie, gdzie co leży, czy w brudnej oborze, w której w trzy sekundy widzisz, czego brakuje? Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista, choć oczywiście najlepiej mieć jedno i drugie.Po czym poznać, że masz 5S, a nie tylko posprzątane
Kilka pytań, które możesz zadać na swojej hali jutro rano, bez żadnego formularza:- Czy nowy operator w ciągu minuty znajdzie narzędzie, którego potrzebuje, bez pytania kolegi?
- Czy po spojrzeniu na stanowisko od razu widać, czego brakuje albo co jest nie na swoim miejscu?
- Czy na stanowisku leżą rzeczy, których nikt nie użył od miesiąca, „bo może się przydadzą”?
- Czy stan stanowiska na koniec zmiany jest opisany, na przykład zdjęciem wzorcowym, czy każdy zostawia je po swojemu?
- Czy 5S żyje na co dzień, czy ożywa tydzień przed audytem i umiera tydzień po?
- Czy sprzątając maszynę, ktoś zgłasza zauważone usterki, czy tylko ją wyciera?
Brud też jest sygnałem
Żeby nie było, że zachęcam do życia w chlewie: w wielu procesach czystość jest wymogiem samym w sobie. W elektronice kurz i ładunki elektrostatyczne potrafią zabić płytkę szybciej, niż zdążysz powiedzieć ESD, w spożywce mamy higienę, w lakierni każdy pyłek to reklamacja. Wtedy sprzątanie jest częścią standardu procesu, a nie ozdobą.W pozostałych miejscach warto patrzeć na brud jak na informację. Olej pod maszyną mówi Ci o wycieku, wióry w dziwnym miejscu o źle ustawionej osłonie, a sterta kartonów przy linii o tym, że logistyka wewnętrzna nie działa. Jeśli zamiast szukać przyczyny po prostu to wysprzątasz, to usuwasz objaw, a problem wróci jutro, tylko że już go nie zauważysz, bo przecież jest czysto. To ten sam mechanizm, o którym pisałem w tekście „Po co Ci Problem Solving, skoro możesz po prostu naprawić?”, tylko że zamiast śrubokręta w ręku masz mopa.
Zanim weźmiesz do ręki mopa, sprawdź, skąd ten brud się wziął. Każda z tych plam ma swoją przyczynę, a sprzątanie jej nie usuwa.
Na koniec
Kiedy następnym razem ktoś w Twoim zakładzie zapowie „akcję 5S” i rozda ludziom mopy, zadaj mu jedno pytanie: gdzie po tej akcji będą stały widły i skąd będziemy wiedzieć, że ktoś ich nie odniósł? Jeśli nie ma odpowiedzi, to szykuje się sprzątanie, a samo 5S nawet się nie zaczęło.
Jeśli chcesz przejść całą drogę od audytu zerowego, przez czerwone etykiety i zdjęcia wzorcowe, aż do systemu, który działa bez akcji przed audytem, zajrzyj do kursu 5S w praktyce. Są w nim gotowe szablony i plan na 90 dni od pierwszego stanowiska pilotażowego do całego zakładu. A jeśli wolisz, żeby ktoś z zewnątrz spojrzał na Twoje stanowiska tak, jak wujek patrzył rano na oborę, porozmawiajmy.Pozdrawiam
Łukasz Szyndrowski


