Większość firm produkcyjnych zna swoje OEE, procent złomu i koszty materiału. Raporty są ładne, wskaźniki zielone, ludzie biegają po hali, maszyny pracują pełną parą. Niestety z tego wszystkiego na koniec roku bardzo często okazuje się, że wynik finansowy jest niedowieziony. Problem rzadko leży w tym, czy proces jest efektywny. Znacznie częściej chodzi o to, czy proces jest rentowny. W tym artykule rozłożę rentowność procesu produkcyjnego na czynniki pierwsze – z perspektywy hali, a nie Excela w controllingu. Pokażę:
• czym rentowność różni się od „ładnego” OEE,
• gdzie w procesie naprawdę uciekają pieniądze,
• jak policzyć koszt jednostkowy, nawet jeśli nie masz rozbudowanych systemów,
• i jak przełożyć dane jakościowe/techniczne na konkretne złotówki.
Rentowność ≠ efektywność
Zacznijmy od podstaw. Efektywność mówi Ci, jak dobrze proces działa:
- Jakie masz OEE
- Ile jest złomu
- Ile reworków
- Jakie są czasy cykli
- Jak długo trwają awarie
Rentowność odpowiada na inne pytanie:
„Ile na tym wszystkim realnie zarabiamy?”
I tu pojawia się pierwszy zgrzyt.
Możesz mieć:
• wysokie OEE,
• niskie wskaźniki złomu,
• stabilny proces
Ale jeśli źle policzono koszt, źle wyceniono pracę ludzi, przestrzeń, przezbrojenia i CAPEX, to proces może być fantastyczny technicznie i słaby finansowo.

Rentowność to nie jest efektywność Źródło: własne
Co to jest rentowność procesu
Rentowność procesu to zdolność danego procesu (lub produktu) do generowania zysku po uwzględnieniu:
• przychodu ze sprzedaży (ile klient płaci za sztukę / projekt),
• pełnego kosztu wytworzenia (materiał, robocizna, maszyny, narzędzia, jakość, logistyka, energia, koszty stałe),
• oraz „bonusów” lub „kar” procesowych: złom, poprawki, przestoje, przezbrojenia, mikropartie, transporty międzyoperacyjne itd.
Jeśli po zsumowaniu tego wszystkiego zostaje rozsądna marża – proces jest rentowny. Jeśli nie – masz pięknie chodzącą linię, która nie zarabia.
Trzy perspektywy rentowności
Żeby nie odlecieć w teorię, warto patrzeć na rentowność z trzech stron:
1. Finansowej
• marża na produkcie / projekcie,
• próg rentowności (ile sztuk trzeba wyprodukować, żeby wyjść na zero),
• wynik na poziomie linii / gniazda.
2. Operacyjnej
• OEE, przepływ, WIP, czasy cykli, czasy przezbrojeń,
• złom i rework w zł/szt, a nie w procentach,
• wykorzystanie maszyn vs wolumen.
3. Strategicznej
• czy ten proces / produkt ma sens długoterminowo,
• czy wolumen i marża uzasadniają CAPEX,
• czy to jest „produkt wizerunkowy”, „must have”, czy „krowa, która daje mleko”.
Patrzenie tylko z jednej perspektywy zakończy się fatalnie, bo albo będziemy rozwijać się w złym kierunku, albo będziemy ładnie produkować bez odpowiedniej marży, albo będziemy zarabiać, ale na krótką metę. Musimy znaleźć równowagę.

Trzy perspektywy rentowności Źródło: własne
Gdzie w liczbach chowa się rentowność
Rentowność to nie Excel czy power point, tylko realny Rachunek Zysków i Strat oraz struktura kosztów.
Z punktu widzenia produkcji warto zrozumieć cztery podstawowe kategorie kosztów:
• koszty bezpośrednie – materiał, robocizna bezpośrednia, narzędzia „na sztukę”,
• koszty pośrednie – utrzymanie ruchu, magazyn, utrzymanie budynku, administracja,
• koszty stałe – czynsze, leasingi, amortyzacja, część wynagrodzeń,
• koszty zmienne – energia, część materiału, niektóre premie produkcyjne itd.
Większość firm na poziomie produkcji patrzy głównie na:
• materiał,
• robociznę,
• scrap.
A tymczasem prawdziwa mina często siedzi w „niewidzialnych” kosztach stałych i pośrednich, które:
• są rozsmarowane po wielu wyrobach,
• rosną przy byle zmianie layoutu, nowej maszynie, dodatkowym magazynie,
• bardzo słabo „czują” efekty usprawnień, jeśli nikt tego nie przelicza na zł/szt.

Rentowność w RZiS Źródło: własne
Jak produkcja realnie zjada marżę
Przejdźmy do mięsa.
Z mojego doświadczenia, najczęściej marżę zjadają cztery obszary:
1. Przezbrojenia,
2. Scrap i poprawki,
3. Czasy cyklu,
4. „Ładne” OEE, które nie jest przeliczone na zł/szt.
Przezbrojenia - cichy zabójca rentowności
Przezbrojenia zwykle są raportowane w godzinach, procentach, wykresach, rzadko kto zadaje sobie pytanie:
„Ile kosztuje nas jedno przezbrojenie w złotówkach – na sztukę?”
Przykład:
• przezbrojenie trwa 60 minut,
• MPK (koszt godziny maszyny + ludzi) = 400 zł/h,
• po przezbrojeniu robimy partię 1000 sztuk.
Koszt przezbrojenia na sztukę:
• 400 zł / 1000 szt = 0,40 zł/szt.
Jeśli ktoś tnie partie na 500 sztuk z jakiegoś dziwnego powodu, to:
• 400 zł / 500 szt = 0,80 zł/szt.
Przy produkcie z marżą 1 zł/szt właśnie połowę marży zjadło Ci tylko przezbrojenie. I to jeszcze bez złomu, reworków, przestojów, transportów itd.

Praca przy maszynie – przezbrojenie
Scrap i rework w procentach? To za mało
„Mamy tylko 2% złomu, jest dobrze.”
Czy na pewno?
Policz:
• ile kosztuje materiał na sztukę,
• ile kosztuje robocizna + czas maszyny na sztukę,
• ile kosztuje rework, jeśli w ogóle go robisz,
• ile tracisz przepustowości przez to, że poprawiasz zamiast robić nowe sztuki.
Dopiero wtedy 2% zaczyna być konkretną kwotą w złotówkach, a nie numerkiem w raporcie. I to na dodatek w miarę atrakcyjnym! (Oczywiście tutaj atrakcyjność jest okazana ironicznie :))
Każda sekunda cyklu ma cenę
Różnica między 24 a 30 sekundami cyklu często wygląda na „detal”, co więcej nawet jedna sekunda może wyglądać jak „nic”.
Dopóki nie policzysz:
• ile sztuk produkujesz dziennie / miesięcznie,
• o ile mniejszą przepustowość masz na linii,
• jak rozkłada się koszt MPK/h na sztukę.
Nagle się okazuje, że „6 sekund różnicy” to:
• +20% kosztu jednostkowego,
• albo konieczność postawienia drugiej maszyny przy rosnącym wolumenie.
I teraz pytanie:
czy to na pewno „detal”, czy już strategiczna decyzja inwestycyjna?
OEE, które nie mówi o pieniądzach
OEE jest świetnym wskaźnikiem, ale ma jedną wadę, samo w sobie nic nie mówi o tym, ile zarabiasz.
Możesz:
• podnieść OEE z 60% na 75%,
• ale jeśli robisz to kosztem bardzo krótkich serii, dodatkowych przezbrojeń, nadgodzin i chaosu w logistyce,
• to wynik finansowy może się nie poprawić prawie wcale.
Dlatego każdy projekt podnoszenia OEE powinien mieć drugą oś: zł/szt + wynik na RZiS.

OEE
Źródło: Noria Corporation
Projekt a rzeczywistość: rentowność ustala się na etapie Excela
Na etapie projektowania procesu / linii podejmujesz decyzje, które:
• ustalają poziom kosztów stałych (CAPEX, amortyzacja, przestrzeń),
• definiują docelowe czasy cykli,
• determinują poziom automatyzacji i ilość ludzi,
• wpływają na przyszłe koszty utrzymania ruchu.
Produkcja „odpalona” na hali jest już tylko realizacją tego, co ktoś wcześniej zaprojektował.
Jeżeli:
• w kalkulacji założono zbyt optymistyczny czas cyklu,
• zignorowano przezbrojenia,
• nie doszacowano złomu na ramp-upie,
• przyjęto zbyt niski wolumen,
to nawet najlepiej zarządzana hala będzie miała ograniczony wpływ na rentowność. Zarządzacie wtedy skutkami, a nie przyczyną.
Dlatego tak ważne jest, żeby:
• inżynier procesu, technolog i finansista usiadali do jednego Excela,
• zestawili różne warianty: praca ręczna vs automatyzacja, jedna linia vs dwie, różne czasy cyklu,
• spojrzeli nie tylko na CAPEX, ale na TCO (Total Cost of Ownership) i ROI w czasie.

Koszty powstające w trakcie wdrożenia projektu Źródło: Opracowanie własne
Co jeśli nie masz systemów i "idealnych" danych?
Dobra wiadomość: żeby zacząć sensownie liczyć rentowność procesu, nie potrzebujesz od razu MES-a, ERP-a klasy SpaceX i armii analityków.
Na start wystarczy prosty model:
Koszt jednostkowy = (czas × stawka MPK/h) + materiał + straty (scrap, rework, przezbrojenia)
I kilka przybliżeń. Lepszy jest model z błędem ±10%, niż brak modelu w ogóle.
Prosty model liczenia kosztu jednostkowego - krok po kroku
Możesz podejść do tego tak:
Krok 1: Zmierz realny czas operacji
• Weź stoper, policz czas dla np. 20-30 sztuk.
• Odcedź oczywiste odchyłki (np. ktoś się zatrzymał, bo brakło materiału).
• Ustal realistyczny czas cyklu zamiast życzeniowego.
Krok 2: Określ koszt godziny MPK
• Zbierz informację: ile kosztuje Cię godzina pracy konkretnego gniazda (ludzie + maszyny + koszty otoczenia).
• Jeśli nie masz dokładnych danych, zrób rozsądne przybliżenie i opisz założenia.
Krok 3: Policz scrap + rework w złotówkach
• Określ % złomu i % reworku,
• Przelicz na zł/szt, biorąc pod uwagę:
• Koszt materiału,
• Koszt robocizny,
• Dodatkowy czas na poprawki.
Krok 4: Dolicz koszt przezbrojeń
• Czas przezbrojenia × MPK/h,
• Podziel przez ilość sztuk w partii,
• Wynik dopisz jako osobną pozycję w zł/szt.
Krok 5: Porównaj to z ceną sprzedaży
• Weź realną cenę, którą płaci klient,
• Zestaw ją z policzonym kosztem jednostkowym,
• Zobacz, jaka jest prawdziwa marża na sztuce.
I dopiero teraz możesz zadać sensowne pytania:
• Czy ten proces jest w ogóle opłacalny?
• Czy chcemy w niego inwestować?
• Gdzie mamy największą dźwignię poprawy (przezbrojenia, scrap, czas cyklu, automatyzacja)?
Mini plan działania: co możesz zrobić w swojej firmie
Żeby nie kończyć na teorii – krótki, praktyczny plan, który możesz wdrożyć nawet w średniej firmie produkcyjnej.
Krok 1: Wybierz jedną linię / proces
Nie próbuj od razu ogarniać całej fabryki.
Wybierz:
• linię najbardziej krytyczną finansowo,
• albo taką, która „intuicyjnie” śmierdzi problemem (dużo zmian, pożarów, reklamacji).
Krok 2: Zbierz podstawowe dane
Na początek wystarczy:
• realny czas cyklu,
• procent (i koszt) złomu + reworków,
• czasy i częstotliwość przezbrojeń,
• koszt godziny pracy (MPK/h) dla tego gniazda.
Nie musi być idealnie. Ma być w miarę prawdziwie.
Krok 3: Zbuduj prosty model kosztu jednostkowego
W Excelu / Google Sheets:
• wprowadź powyższe dane,
• policz koszt jednostkowy z rozbiciem na:
• materiał,
• robociznę + maszynę,
• scrap,
• rework,
• przezbrojenia.
I uzupełnij to o cenę sprzedaży + wolumen.
Krok 4: Zidentyfikuj największe „pożeracze” marży
Zadaj sobie pytanie:
• Co się stanie, jeśli:
• skrócimy przezbrojenia o 30%?
• obniżymy scrap o 1 p.p.?
• skrócimy cykl o 2 sekundy?
Przelicz to na zł/szt i zł/rok, a nie tylko na procenty.
To bardzo szybko ustawia priorytety.
Krok 5: Zaplanuj 2-3 konkretne działania i mierz efekt
Na przykład:
• projekt SMED na przezbrojeniach,
• projekt redukcji scrapu na kluczowej operacji,
• optymalizacja organizacji pracy pod skrócenie cyklu.
Najważniejsze:
• policz stan „przed”,
• wdroż zmiany,
• policz stan „po”,
• pokaż różnicę w zł/szt i zł/rok.
To jest język, który rozumie zarząd, controlling i właściciel.
Podsumowanie
Rentowność procesu produkcyjnego nie jest tylko tematem dla finansów.
• Jest konsekwencją decyzji projektowych,
• tego, jak zorganizowana jest praca na hali,
• jak często się przezbrajamy,
• ile mamy złomu i reworków,
• jak ustawione są czasy cyklu i layout.
Możesz mieć najbardziej „efektywną” linię na świecie z punktu widzenia OEE, a jednocześnie proces, który nie zarabia tyle, ile mógłby – albo wręcz dokłada do interesu.
Dlatego:
• patrz na proces w zł/szt, a nie tylko w procentach,
• licz koszty przezbrojeń, scrapu i reworku,
• projektuj procesy z myślą o rentowności, a nie tylko o „technicznej fajności”.
Pozdrawiam Łukasz Szyndrowski









0 komentarzy